Świeże pomysły na gadżety turystyczne - I
Gdy zwiedzam inne miasta zawsze przeglądam ofertę gadżetów turystycznych; szukam smaczków, inspiracji, tego, czego nie kojarzę z Polski.
Na świecie coraz większą popularnością cieszą się rysowane/ilustrowane przewodniki czy "notesy turystyczne", które unikają zdjęć i dosłowności na rzecz artystycznego wizerunku i możliwości adaptacji do gustów użytkownika.
Nie tylko zresztą w turystyce dużo słyszy się o personalizacji - to silny trend również w innych dziedzinach życia. Dostosowanie produktu czy gadżetu w najdrobniejszych szczegółach do potrzeb i gustów odbiorcy to nowy sposób na przekonanie nas, jak bardzo jesteśmy wyjątkowi. Oczywiście jako konsumenci.
Dobrym przykładem obu opisanych powyżej tendencji jest rysunkowa mapa Barcelony przygotowana do zapełnienia naszymi planami, wspomnieniami, odczuciami. Ni to mapa, ni to notes - dwa w jednym. Chętni mogą ją nawet kolorować (choć na marginesie przyznam, że erupcja kolorowanek dla dorosłych raczej mnie niepokoi niż cieszy). Kreska mapy jest nieco infantylna, ale nie ma się o co obrażać - ten typ po prostu tak ma. Sposób pokazania miasta jest dość nietypowy, gdy porówna się go z "tradycyjnymi" owocami współczesnej kartografii. Nie zaszkodzi GPS, bo nawigacja przy użyciu takiego narzędzia może nam dostarczyć wielu nieoczekiwanych przygód!
Na świecie coraz większą popularnością cieszą się rysowane/ilustrowane przewodniki czy "notesy turystyczne", które unikają zdjęć i dosłowności na rzecz artystycznego wizerunku i możliwości adaptacji do gustów użytkownika.
Nie tylko zresztą w turystyce dużo słyszy się o personalizacji - to silny trend również w innych dziedzinach życia. Dostosowanie produktu czy gadżetu w najdrobniejszych szczegółach do potrzeb i gustów odbiorcy to nowy sposób na przekonanie nas, jak bardzo jesteśmy wyjątkowi. Oczywiście jako konsumenci.
Dobrym przykładem obu opisanych powyżej tendencji jest rysunkowa mapa Barcelony przygotowana do zapełnienia naszymi planami, wspomnieniami, odczuciami. Ni to mapa, ni to notes - dwa w jednym. Chętni mogą ją nawet kolorować (choć na marginesie przyznam, że erupcja kolorowanek dla dorosłych raczej mnie niepokoi niż cieszy). Kreska mapy jest nieco infantylna, ale nie ma się o co obrażać - ten typ po prostu tak ma. Sposób pokazania miasta jest dość nietypowy, gdy porówna się go z "tradycyjnymi" owocami współczesnej kartografii. Nie zaszkodzi GPS, bo nawigacja przy użyciu takiego narzędzia może nam dostarczyć wielu nieoczekiwanych przygód!





Komentarze
Prześlij komentarz