R jak rynna - I - początek przygody
Niniejsza notka jest pierwszą w cyklu notek o detalach i elementach architektury. Nie ma charakteru zwartej dysertacji, nie wyczerpuje tematu, pozwala za to świetnie, no cóż, lać wodę oraz przyjrzeć się rozmaitym realizacjom tematu. Treść wpisu będą uzupełniały następne notki, które pozwolą nam uczynić to rynnowe potpourri nieco bardziej kompletnym.
Naszą przygodę z rynnami zaczniemy od realizacji antycznych, odwiedzimy też Francję i Anglię, nie zabraknie nas w Paryżu i Dreźnie. Zajrzymy również w zakamarki wyobraźni współczesnych projektantów, którzy - uwierzcie mi - nas zaskoczą.
Czy bowiem kształt rynny coś ogranicza? Tylko nasza wyobraźnia! Nie tylko bowiem głupota ludzka i linia prosta są nieskończone ;-)
Od samego początku:
Rynny są z nami mniej więcej od 5 wieku p.n.e. Wcale nie tak długo! Przez 25 wieków przeszły liczne ewolucje konstrukcyjne, pozostając wierne swojej funkcji - odprowadzaniu wody deszczowej.
Rynna z Koryntu, pierwotnie wbudowana w bryłę świątyni. Wylot wody w kształcie głowy lwa był połączony z niecką biegnącą po obrzeżu dachu, co dobrze tłumaczy rysunek z książki "Elementy i detale architektoniczne" Zdzisława Mączeńskiego. Dzięki takiej konstrukcji lwu można zajrzeć "na wylot" w paszczę - widać to na drugim w kolejności jego zdjęciu.
Kolory lwa przypominają, że nasze wyobrażenia o szlachetnie białym antyku są mocno przestarzałe i okazały się w dużej części po prostu nieprawdziwe. Większość świątyń i posągów była pokryta bogatymi polichromiami, w zupełnie niestonowanych kolorach, o czym przypomina chociażby ten artykuł.
Zdjęcie powyżej pochodzi ze strony: http://ancientandold.blogspot.com/2010/04/ancient-gutter.html
Zdjęcie powyżej pochodzi ze strony: http://katiessemesterabroad2013.blogspot.com/2013/08/corinth.html.
Jak widać rynny stanowiły bogato dekorowany element budynku; często były połączone z wysokim grzebieniem, który wzmagał jeszcze efekt estetyczny (znamy takie realizacje z Etrurii, czyli krainy pokrywającej się terenem z obecną Toskanią i częścią Lacjum).
Jeżeli mowa o materiałach, to antyczne rynny wykonywano przede wszystkim z terakoty, podobnie jak kryjące dach dachówki. Wyjątkowo korzystano z kamienia, np. w przypadku rynien Akragas (obecnie miasto Agrigento na Sycylii).
Nie mogę się powstrzymać przed dodaniem jednego zdjęcia pasującego tematycznie i do tematu dekoracji i malunków i lwów:
Zdjęcie ze strony: https://moco-choco.com/2014/04/18/true-colors-of-ancient-greek-and-roman-statues/
Naszą przygodę z rynnami zaczniemy od realizacji antycznych, odwiedzimy też Francję i Anglię, nie zabraknie nas w Paryżu i Dreźnie. Zajrzymy również w zakamarki wyobraźni współczesnych projektantów, którzy - uwierzcie mi - nas zaskoczą.
Czy bowiem kształt rynny coś ogranicza? Tylko nasza wyobraźnia! Nie tylko bowiem głupota ludzka i linia prosta są nieskończone ;-)
Od samego początku:
Rynny są z nami mniej więcej od 5 wieku p.n.e. Wcale nie tak długo! Przez 25 wieków przeszły liczne ewolucje konstrukcyjne, pozostając wierne swojej funkcji - odprowadzaniu wody deszczowej.
Rynna z Koryntu, pierwotnie wbudowana w bryłę świątyni. Wylot wody w kształcie głowy lwa był połączony z niecką biegnącą po obrzeżu dachu, co dobrze tłumaczy rysunek z książki "Elementy i detale architektoniczne" Zdzisława Mączeńskiego. Dzięki takiej konstrukcji lwu można zajrzeć "na wylot" w paszczę - widać to na drugim w kolejności jego zdjęciu.
Kolory lwa przypominają, że nasze wyobrażenia o szlachetnie białym antyku są mocno przestarzałe i okazały się w dużej części po prostu nieprawdziwe. Większość świątyń i posągów była pokryta bogatymi polichromiami, w zupełnie niestonowanych kolorach, o czym przypomina chociażby ten artykuł.
Zdjęcie powyżej pochodzi ze strony: http://ancientandold.blogspot.com/2010/04/ancient-gutter.html
Zdjęcie powyżej pochodzi ze strony: http://katiessemesterabroad2013.blogspot.com/2013/08/corinth.html.
Jak widać rynny stanowiły bogato dekorowany element budynku; często były połączone z wysokim grzebieniem, który wzmagał jeszcze efekt estetyczny (znamy takie realizacje z Etrurii, czyli krainy pokrywającej się terenem z obecną Toskanią i częścią Lacjum).
Jeżeli mowa o materiałach, to antyczne rynny wykonywano przede wszystkim z terakoty, podobnie jak kryjące dach dachówki. Wyjątkowo korzystano z kamienia, np. w przypadku rynien Akragas (obecnie miasto Agrigento na Sycylii).
Nie mogę się powstrzymać przed dodaniem jednego zdjęcia pasującego tematycznie i do tematu dekoracji i malunków i lwów:
Zdjęcie ze strony: https://moco-choco.com/2014/04/18/true-colors-of-ancient-greek-and-roman-statues/





Komentarze
Prześlij komentarz