Olsztyn i Sopot - na tropie przeszkleń

Choć w Olsztynie możecie znaleźć sporo imponujących budynków, głównie z końca XIX wieku i okresu secesji, to jednak moją uwagę przykuło coś w mniejszej skali. Spójrzcie na ten daszek osłaniający wejście do narożnego sklepu, położonego przy ul. Erwina Kruka 31.





Szczerze mówiąc powątpiewam w jego funkcję użytkową - jest za wąski i zbyt wysoko zamontowany, by osłonić kogokolwiek przed opadami. A jednak ze względu na swój zaokrąglony kształt ładnie podkreśla naroże budynku, kontrastując z niewyoblonym punktem zbiegu ścian. Warto docenić też drobne witraże wkomponowane w wsporniki po bokach. 

Ta realizacja przypomniała mi trochę inne rozwiązanie z wykorzystaniem witrażu, które znalazłam w Sopocie, a dokładnie przy ul. Bohaterów Monte Cassino 46. Musicie mi wybaczyć podkręcenie zdjęć, ale byłam na Monciaku w pochmurny, śnieżny dzień, gdy ta dekoracja nie miała szans zalśnić pełnym blaskiem. Tu również szkło posłużyło do pokreślenia wejścia do narożnego lokalu na parterze. Z profilu nie rzucałoby się w oczy, gdyby nie nietypowa gra brył - zestawienie malowniczych wklęśnięć i wybrzuszeń. Na kompozycje składają się kwiaty z wielokolorowego szkła, zamocowane na ramach zbiegających się w medalionie z pszczołami. W budynku mieści się perfumeria i salon kosmetyczny, które działają tutaj od niemal 30 lat. Trudno mi jednak ustalić, czy to właściciele tego właśnie przybytku zdecydowali się na taką dekorację? Może wcześniej miał tu swój sklep związek pszczelarzy? Poszukiwania detalowej historii tego miejsca trwają :-) 







Komentarze

Popularne posty